Spinningowe Grand Prix oraz eliminacje Grand Prix Okręgu Lubelskiego - I tura, rzeka Wieprz, 07.05.2017 - relacja

Pierwsza w tym roku runda cyklu Grand Prix oraz eliminacji Grand Prix odbyła się na Wieprzu. Sektory zostały wyznaczone w okolicach miejscowości Izbica i Tarnogóra dla zawodników z Grand Prix, natomiast dla zawodników startujących w eliminacjach sektory były położone w okolicach miejscowości Wirkowice, Ujazdów oraz bezpośrednio pod zbiornikiem Nielisz. Rzeka w swoim górnym nurcie nie przypomina tej, na której w poprzednich latach mierzyli się zawodnicy. W wielu miejscach nie było problemu aby przerzucić ją mikro przynętami. Wieprz w tym roku był wyjątkowo nierówny o czym świadczą same wyniki. Najrybniejsze w obu ligach okazały się sektory które umiejscowione były bezpośrednio, poniżej budowli piętrzących, w przypadku GP był to sektor C, natomiast w eliminacjach zawodnicy wykorzystali ten atut w sektorze A. Pogoda do tej pory nas nie rozpieszczała, tarło niektórych ryb się delikatnie opóźniło i zgrupowane ryby nie zdążyły zejść w dół rzeki, co jest głównym usprawiedliwieniem na końcowy rezultat złowionych ryb w poszczególnych sektorach.

 

Najrybniejszy, ale nie zwycięski…

Sektor C w Grand Prix pomimo iż był najrybniejszy, bo właśnie w tym sektorze punktowało siedmiu z jedenastu zawodników, nie dał jednak zwycięstwa w indywidualnej klasyfikacji generalnej. Karol Majek reprezentujący klub WKS Azoty Puławy startował w sektorze A, który obdarzył go ‘’złotym’’ Boleniem dając mu pierwsze miejsce w sektorze i klasyfikacji generalnej. Prócz niego w tym sektorze punktował również Frankowski Andrzej, a także Prezes KSM Fenix Lublin - Radosław Nastaj. W sektorze B, podobnie jak w sektorze A, sektorową jedynkę zapewnił Boleń, którego złowił Piotr Gołąb z KSM Fenix Lublin, a w klasyfikacji generalnej zawędrował na drugi stopień podium. W sektorze tym punkty zgarnęli też Artur Grzelak, który udowodnił nam wszystkim że z Jaziami jest za pan brat, oraz Grzegorz Zaborowski. W ostatnim sektorze, którego początek położony był niemalże w ścisłym centrum Izbicy, zawodnicy łowili głównie okonie i...leszcze, które coraz meldowały się na hakach. Numerem jeden został Sławomir Pykacz z WKS Azoty Puławy, do którego sukcesu przyczynił się Kleń, zgłoszony w sektorze jako jedyny. Drugim, sektorowym miejscem może pochwalić się Maksymilian Szkutnik który dogadał się z wymiarowymi okoniami. Sektorową ‘’trójkę’’ zaliczył Tomasz Borucki.

Lustrzane odbicie…

Na sektorach eliminacji do Grand Prix sytuacja z rybostanem była niemalże lustrzana do tej, jaka miała miejsce na samym Grand Prix. Najrybniejszy okazał się sektor A, który znajdował się poniżej zbiornika Nielisz. Tutaj również zwycięską rybą okazał się Boleń. Dwie jedynki, sektorową i w klasyfikacji indywidualnej zgarnął Hubert Sałek z KSM Fenix Lublin, który tego dnia wstrzelił się w miejsce oraz przynęty, które to spodobały się Boleniom. Sektor ten przyniósł zawodnikom wiele ryb, w szczególności okoni, a tych w innych sektorach eliminacji było jak na lekarstwo.. Drugie miejsce w sektorze A zajął Konrad Kargul WKS Szukarek Lublin, a na to miejsce wywindował go Szczupak i Okonie. Trzecie miejsce zajął Marcin Zawadzki WKS Azoty Puławy z Boleniem. Sektor B okazał się szczęśliwy dla startującego indywidualnie Romana Gradziuka, drugie miejsce zajął Krzysztof Chołody WKS Azoty Puławy. Reszta zawodników z sektora musiała niestety obejść się zawodniczym smakiem. Najbardziej wszystkich uczestników rozczarował sektor C, który tego dnia dał się we znaki niemalże wszystkim zawodnikom. Wyjątkiem był Dariusz Dusza, który w trudnych warunkach złowił Klenia i Jazia .

Na zakończenie tury na wysoko położonych sektorach rozhulała się duża burza, która opóźniła przyjazd zawodników na miejsce zbiórki w Izbicy. Z powodu padającego deszczu wielu zawodników zdecydowało się na szybsze opuszczenie miejsca ceremonii. Po pracy komisji sędziowskiej i podsumowaniu, włodarze klubu KSM Fenix Lublin wręczyli zwycięzcom puchary oraz podziękowali wszystkim przybyłym zawodnikom.

Dziękujemy wszystkim zawodnikom za wspólną rywalizację, organizatorom i wszystkim którzy przyczynili się do przygotowania zawodów. Za rok znowu widzimy się na Wieprzu, a już w czerwcu przyjdzie nam się zmierzyć na Bugu.

Hubert Sałek

KSM Fenix Lublin

 

Po zawodach powiedzieli….

 

Grand Prix – Karol Majek - Azoty Puławy (1 miejsce w sektorze, 1 miejsce w klasyfikacji generalnej)

 

Wieprz, jaki w tym roku wybrali organizatorzy na pierwszy rzut oka widać, było, że pod każdym względem różni się od tego, z jakim mieliśmy do czynienia w ubiegłych latach. Treningi pokazały, że z rybą będzie ciężko okoni jak na lekarstwo, wynik opóźnionego tarła jazi, kleni tym bardziej boleni nie udało się namierzyć. W wyniku losowania przypadł mi sektor „A” szczerze mówiąc nie byłem zachwycony takim obrotem sprawy wiedziałem, że tam o okoniu można zapomnieć. Wytypowałem z pamięci trzy miejsca, pierwsze dwa okazały się nietrafione, obławiając trzecią zauważyłem aktywnego bolenia zmiana ustawienia czwarty rzut woblerem firmy Siek (zresztą prezent od konstruktora, pozdrawiam i dziękuję Marku), dał rybę, która pozwoliła zająć pierwsze miejsce w sektorze jak również w całości klasyfikacji. W czasie trwania całej tury widziałem jeszcze dwa bolenie niestety w miejscach, do których, nie dało się podejść bez spłoszenia. Kluczem do sukcesu były treningi umożliwiające poznanie rzeki by w trakcje zawodów nie błąkać się po nieznanym terenie. Pozdrawiam wszystkich uczestników i do zobaczenia na drugiej turze nad malowniczym Bugiem.

 

 

Grand Prix - Piotr Gołąb - KSM Fenix Lublin (1 miejsce w sektorze, 2 miejsce w klasyfikacji generalnej)

Pierwsza tura tegorocznego GPx była dla mnie sporym wyzwaniem z dwóch powodów. Odcinek Wieprza na którym rozlokowane były sektory był mi zupełnie nie znany, czasu na trening też nie udało się wygospodarować, więc wszystko opierało się na intuicji i relacjach klubowych kolegów lepiej znających tą wodę.

Okolica bardzo urokliwa, sama zaś rzeka z powodu znacznej głębokości trudna do rozszyfrowania. Przez dość długi czas próbowałem odnaleźć i skusić do brania jazie, niestety bez rezultatu .

Na trzy godziny przed końcem postanowiłem złowić bolenia. Swoją uwagę skupiałem głównie na zakrętach próbując wypatrzeć ich ataki. Dopiero w ostatniej godzinie zauważyłem kilka uklejek czmychających panicznie blisko brzegu przy zalanych trawach. Boleń uderzył w pierwszym rzucie dając sporo satysfakcji po wielu godzinach bezowocnego biegania po sektorze.

 

 

Eliminacje - Hubert Sałek - KSM Fenix Lublin (1 miejsce w sektorze, 1 miejsce w klasyfikacji generalnej)

Tegoroczne rejony rozgrywania zawodów na Wieprzu są mi znane od lat. Jednak nie ufałem swojej znajomości tutejszej wody i podobnie jak wielu zawodników udałem się na wcześniejszy trening. Po wytypowaniu miejsc i gatunków ryb w poszczególnych sektorach jechałem na zawody lepiej przygotowany i spokojniejszy niż w poprzednim sezonie. Po wylosowaniu sektora, wiedziałem że główne skrzypce będą grać okonie. Jednak pierwsza godzina w wytypowanym przeze mnie miejscu szybko zweryfikowała moje rozeznanie. Postanowiłem dać sobie jeszcze półtorej godziny aby nie zostawiać obranej mety. Opanowanie i stanowczość okazały się kluczowe. Pozostając na miejscu udało mi się złowić dwa Bolenie, które zapewniły mi najwyższe miejsce na podium. Ryby skusiły się na wobler produkcji Grześka Michałkiewicza, mojego Kolegi z klubu. Dziękuję wszystkim Kolegom z klubu KSM Fenix Lublin za wcześniejsze treningi i cenne rady przed i w czasie zawodów.

 

 

 

 

 

 

 

 

comments

Forum

licznik

Odsłon artykułów:
232291

Obecnie na stronie

Odwiedza nas 57 gości oraz 0 użytkowników.