V JESIENNY PUCHAR KLUBÓW - EFFZETT PREDATOR CUP ZALEW ZEMBORZYCKI - 4 LISTOPADA 2017 R. - relacja

 

SPINNINGOWE ZAWODY Z ŁODZI

4 listopada 2017 r. Zalew Zemborzycki

 

Organizator:                                                         Patronat medialny:

             

 

Sponsorzy:

„D.A.M”

„Spławik” salon wędkarski: Lublin, ul. Szmaragdowa 24

P.P.H.U. M2: Biłgoraj, ul. Janowska 18 http://pokrowcenawedki.pl/

 Sklep wędkarski „CARPLIVE”, Lublin Turystyczna 46 www.carplive.pl

Producent Woblerów „HMG” firma Ninja Fishing https://www.facebook.com/wobleryhmg/

 

 

Piąta edycja Jesiennego Pucharu Klubów - EFFZETT Predator Cup, organizowanego przez lubelski Klub Spinningowo-Muchowy Fenix i Koło Haczyk jest już za nami.

W tym roku pogoda namieszała mocno wymuszając przesunięcie terminu zawodów na dzień 4 listopada.

Kiedy zawody odbywają się ze środków pływających bezpieczeństwo to rzecz nadrzędna, a Zalew Zemborzycki podczas silnych podmuchów wiatru potrafi być niezwykle niebezpiecznym akwenem.

Pomimo zmienionego terminu na listę startową wpisało się 86 uczestników.

W dniu zawodów, jeszcze przed wschodem słońca koledzy z klubu sprawnie zajęli się organizowaniem miejsca zbiórki, rozstawianiem namiotu, przygotowywaniem gorących napojów oraz drobnego poczęstunku dla coraz liczniej przybywających uczestników.

Kilku zaś sprawnie obsługiwało slip, gdzie przy tak licznej obsadzie łatwo było o zamieszanie podczas wodowania środków pływających.

Żywe, pełne ciekawych historii opowieści oraz rozmowy z niewidzianymi często od dawna kolegami to już stała część tej imprezy. W tym roku niezmiennie czuć pozytywną atmosferę, istnieje w tym światku jakaś niewidzialna nić porozumienia, a wszystko to za sprawą wspólnej wędkarskiej pasji.

Lista startowa szybko się zapełniła, koledzy z zarządu klubu podczas odprawy wyjaśniają uczestnikom zasady, przypominają wymiary ochronne ryb oraz wspominają o zasadach bezpieczeństwa na wodzie, o czym nigdy za wiele.

Z wędkarskiego punktu widzenia podczas tegorocznego pucharu pogoda nie wróżyła specjalnych wyników. Początek zmagań to gładka tafla zalewu, czasem drobny wiaterek lekko smagał powierzchnię wody, do tego słońce.  Połączenie, które raczej nie było sprzymierzeńcem zwłaszcza dla tych, którzy próbowali przechytrzyć sandacze i faktycznie tych ryb złowiono niewiele podczas tej edycji.

Po jakimś czasie pojawił się nieco silniejszy wiatr, a wraz z nim niewielka fala. Napływają również pierwsze informacje o złowionych wymiarowych rybach. Trafiają się szczupaki, okonie oraz pojedyncze sandacze.

W tym roku ze względu na zmiany regulaminowe do punktacji włączono również sumy.

Kolega Michał Chwalczuk łowiąc dwa wąsacze w tym potężną prawie dwu metrową rybę nie pozostawił złudzeń, co do tego, kto stanie na najwyższym stopniu podium. Należy dodać, że posługiwał się on delikatnym zestawem i wyholowanie takiego okazu bez wątpienia wymagało ogromnego opanowania i doświadczenia.

Piotr Jawiarczyk, który zajął drugie miejsce wyholował dwa szczupaki, z których jeden to już piękna mierząca osiemdziesiąt pięć centymetrów ryba.

Trzecie miejsce przypadło również łowcy szczupaków, złowił je kolega Dominik Wójcik.

Z gatunków złowionych podczas tej edycji wymienić można ponadto okonie, bolenie, sandacze, a nawet jazie.

Punktowane, czyli wymiarowe ryby zgłosiło trzydziestu zawodników, w tym niektórzy więcej niż jedną sztukę. Należy uznać to za wynik więcej jak zadowalający.

Zalew Zemborzycki to specyficzna woda i złowić tutaj coś na tzw. „zawołanie” to duża sztuka. Niejednokrotnie łowiąc w jego wodach przez wiele godzin w zdawałoby się optymalnych warunkach zdarza się nie uświadczyć nawet drobnego kontaktu z drapieżnikiem.

Poza rywalizacją indywidualną, w tym roku również byliśmy podzieleni na trzyosobowe drużyny.

W tym roku najlepiej poradziła sobie ekipa o nazwie „Bystrzyca” w składzie:

- Waldemar Piszcz

- Romuald Wieczorek

- Mariusz Rodak

Drugie miejsce przypadło drużynie „Tarpan” w składzie:

- Andrzej Frankowski

- Maksymilian Szkutnik

- Grzegorz Michałkiewicz

Trzecie zaś drużynie „Spoon” kolegów z Puław w składzie:

- Andrzej Dobrosielski

- Tomasz Borucki

- Marian Guz

Tak jak podczas drugiej edycji zawodów, tym razem również zakończyliśmy imprezę w położonej nad brzegami zalewu restauracji „Bosman”.

Gwarne rozmowy, ciepły posiłek oraz wręczenie nagród za najlepsze wyniki niechybnie oznajmiają zakończenie piątej edycji Jesiennego Pucharu Klubów - EFFZETT Predator Cup.

Niewątpliwie wielką atrakcją zawodów są nagrody i upominki od naszych sponsorów i tu serdeczne podziękowania należą się naszemu sponsorowi głównemu firmie D.A.M oraz naszym stałym sponsorom tj. salon wędkarski „Spławik” z Lublina, firma M2 z Biłgoraja, sklep wędkarski „CARPLIVE” z Lublina oraz producent woblerów „HMG” firma Ninja Fishing.

Niezmiennie impreza odbyła się pod patronatem miesięcznika „Wędkarski Świat”, czasopisma niezłomnie promującego ideę złów i wypuść, co biorąc pod uwagę zasobność polskich łowisk powinno być dla prawdziwych wędkarzy rzeczą naturalną.

Dziękujemy bardzo wyżej wymienionym za wspieranie oraz oczywiście Wam, wszystkim uczestnikom Jesiennego Pucharu Klubów za uczestnictwo i zdrową rywalizację.

Wasza liczna obecność podczas corocznych edycji niezmiennie nas cieszy i utwierdza w przekonaniu, że z różnych powodów tego typu imprezy integrujące środowiska wędkarskie należy organizować i promować. Należy pokazywać, że można przy jakby nie patrzeć dużej frekwencji zorganizować zawody na „żywej rybie”, co niestety nie wszędzie jeszcze jest w modzie, a z całą stanowczością być powinno.

Pozostaje nam jeszcze raz Wszystkim podziękować, życząc jednocześnie wspólnego wędkowania w wodach „Lubelskiego Morza” podczas szóstej edycji JPK 2018, na którą już teraz gorąco zapraszamy!

 

Piotr Gołąb

KSM Fenix Lublin

 

 

Po zawodach powiedzieli:

 

Michał Chwalczuk

Witam wszystkich czytelników. Jak złowiłem dwa piękne drapieżniki? Metoda łowienia to oczywiście spinning, łowiłem lekko wędziskiem Savage Gear LRF 5-12g, kołowrotek Ryobi Slam, a na szpuli plecionka Daiwy 0.13, dwunastocentymetrowa guma od kolegi Matusiaka uzbrojona w główkę 10 g miała na celu mętnookie sandacze, jednak spodobała się innemu gatunkowi. Pierwszy Sum mierzył 103,5 cm, kilka zdjęć i do wody. Niecałą godzinę później zameldował się kolejny, ale to już nie była mała rybka, ponad pół godzinny hol i pomoc kolegów z Teamu: Krzysztof Wiśniewski i Adam Kozłowski. 188 cm mięśni melduje się na pokładzie, kolejna sesja i ryba wraca w dobrej kondycji do wody. Pozdrawiam wszystkich uczestników, a organizatorom dziękuję za wspaniałe nagrody.

 

Piotr Jawiarczyk

Tegoroczny V Jesienny Puchar Klubów był dla mnie wielką niewiadomą ze względu na poprzedzający go wietrzny front, który skutecznie zniechęcał do pływania przed zawodami. Wypłynąłem z kolegą bez większego planu, z tym że obraliśmy raczej płytsze rejony zalewu. Brak silnego wiatru pozwolił łowić lekko i leniwie prowadzić przynętę która z klasycznego opadu co jakiś czas łapała zaczep zmuszając do wolnego prowadzenia nad dnem. Starałem się namierzyć cokolwiek na echosondzie: zaczepy, krzaki, resztki roślinności. Wbrew pozorom w płytkiej części jest tego trochę. Na pierwszego szczupaka nie czekałem długo. Przywalił na kanibala 10 cm w kolorze fluo na 7 g główce, mierzył 52,5 cm. Fartowna guma i zmiana miejscówek na jeszcze płytsze okolice wyspy dały po następnej godzinie szczupaka 85 cm. Ostatnie godziny nie dały już punktowanych ryb pomimo wielu kombinacji przynęt i miejscówek, które obierałem przesuwając się w stronę slipu. Łowiłem wędką na blanku Phenix mx s72l, kołowrotkiem ryobi zauber 3000, plecionka daiwa x8 0,17. Pozdrawiam i do zobaczenia za rok.





Klasyfikacja indywidualna:

L.p.

Imię i Nazwisko

Drużyna

Pkt za ryby

Najdłuższa ryba

Miejsce

1

Michał Chwalczuk

Spinning Team

12040

188

1

2

Piotr Jawiarczyk

Dream Team

3400

85

2

3

Dominik Wójcik

Atak Sandacza

2300

59,5

3

4

Adrian Dubiel

-

1800

71

4

5

Wiesław Różyński

Woblerek

1400

63

5

6

Wojciech Bartoszczyk

EFFZETT 2

1150

55

6

7

Romuald Wieczorek

Bystrzyca

1100

54

7

8

Jarosław Szewczyk

Och Karol

1100

54

8

9

Mariusz Rodak

Bystrzyca

1070

35,7

9

10

Jacek Świeca

Międzyrzec Podl.

1000

55

10

11

Piotr Gołąb

Fenix 1

1000

54,6

11

12

Tomasz Grobelski

Mix

1000

54,5

12

13

Tomasz Pietruczuk

-

950

53,2

13

14

Damian Tchórz

Mix

950

50,3

14

15

Zbigniew Kamiński

Woblerek

900

53

15

16

Michał Mirosław

Ambaras Team

850

52

16

17

Mateusz Piądło

Carp Live Team

800

51

17

18

Grzegorz Rusinowicz

Och Karol

750

50

18

19

Grzegorz Grabijas

GDR Team

630

30,7

19

20

Andrzej Frankowski

Tarpan

380

25,5

20

21

Maksymilian Szkutnik

Tarpan

370

24,5

21

22

Andrzej Dobrosielski

Spoon

300

25,3

22

23

Krzysztof Wiśniewski

Spinning Team

290

30

23

24

Krzysztof Stróżak

Dream Team

260

23

24

25

Dariusz Duda

GDR Team

240

22,2

25

26

Kamil Zieliński

-

230

26,8

26

27

Tomasz Borucki

Spoon

220

21,5

27

28

Waldemar Piszcz

Bystrzyca

140

18,6

28

29

Grzegorz Michałkiewicz

Tarpan

130

22

29

30

Marian Guz

Spoon

110

20,6

30



Galeria zdjęć:

https://drive.google.com/open?id=1s-bAzBEJSFxb18wAUNF4UTeO2uD8Ni2B 

comments

Forum

licznik

Odsłon artykułów:
229586

Obecnie na stronie

Odwiedza nas 83 gości oraz 0 użytkowników.